iStock_000047805432_Small-511x340

„Kryzys początkiem nowego…”

Kryzys niejedno ma imię. Starożytni Grecy opisywali krisis jako stan załamania, zmagania się z czymś, potrzeby decydowania, podjęcia wyboru, jako czas przełomu i nadchodzącej zmiany. Ta definicja wydaje się być aktualna do dzisiaj. Jeśli spojrzymy na historię świata i ludzkości, to bez problemu zauważymy towarzyszące im cyklicznie kryzysy, większe i mniejsze i następujące po nich zmiany, czasem trudne, ale w gruncie rzeczy bardzo rozwojowe.

Nie brzmi to jakoś drastycznie, prawda? Chociaż kryzys życiowy ma dla nas często negatywną konotację i kojarzy się z jakąś życiową katastrofą, może być w gruncie rzeczy początkiem czegoś zupełnie nowego w naszym życiu, początkiem zmian…
Każdy człowiek doświadcza kryzysów życiowych. Przybierają one tysiące form – strata pracy, krach finansowy, trudności w relacjach, rozstania, śmierci w rodzinie, choroby i walka z nimi oraz wiele innych. A a czasem poczucie, że niby nic się nie wydarzyło szczególnego, ale jakoś nie czuje się specjalnie szczęśliwy…

Najgorszy jest stan bycia w centrum kryzysu życiowego, wtedy często wiele rozwiązań wydaje się być niemożliwych. Ludzie różnie reagują, jednych ogarnia rozpacz, bardzo negatywne emocje – lęk, złość, zniechęcenie, poczucie bezsilności, ból i cierpienie. Innych mobilizuje to do natychmiastowego działania. Chociaż każdy odczuwa go na swój sposób, to w kryzysie mamy wewnętrzne poczucie i oczekiwanie, że coś musi ulec zmianie albo właśnie ulega, bo „tak dalej być nie może”.Jak znajdujemy się w epicentrum kryzysu, świat często widzimy w czarnych barwach… Dlaczego ja? Dlaczego wciąż mi się to przydarza? Kiedy to się skończy? Co ja takiego robię źle? Czasem obwiniamy siebie, czasem się poddajemy i tkwimy w kryzysie nie widząc szans…

Są osoby, które same poradzą sobie z trudnościami (jest to zdecydowana mniejszość), a są takie, które potrzebują wsparcia i to nie jest źle czy dobrze, po prostu tak jest i już. Każdy jest inny, mamy różnie wykształcone aparaty psychiczne, różne możliwości i umiejętności radzenia sobie z życiem, każdy ma swoją historię życiową i różne doświadczenia.

Najważniejsze by nie pozostać w tym stanie na długo, by sytuacja kryzysowa nie zasiała dużego spustoszenia w naszym organizmie, nie przerodziła się w jakąś „chroniczną” postać, jednostkę chorobową. Trzeba i należy zwrócić się po pomoc. Dobry psycholog, dobry psychoterapeuta będzie towarzyszył w wychodzeniu z kryzysu, wspierał by odzyskać równowagę, sprawczość w życiu, cieszyć się z dnia dzisiejszego i z nadzieją patrzeć w przyszłość. Rozmowa z dobrym psychoterapeutą pomaga czasem uzyskać inną perspektywę, sposób, by przyjrzeć się kryzysowi z innej strony, bardziej rozwojowo, przygotować się na nową sytuację życiową.

„Odzyskaj wiarę w siebie, odkryj miłość na nowo, spełniaj swoje marzenia, nadaj życiu sens” Alan Downs

Nie pozostań sam/sama! W każdym mieście są gabinety psychoterapeutyczne, gabinety psychologiczne, ośrodki psychoterapeutyczne, ośrodki interwencji kryzysowej,do których można się udać po wsparcie.

 

Magdalena Lasota
psychoterapeuta
Ośrodek Psychoterapii STREFA ROZWOJU