Trochę statystykischizofrenia

Choruje na nią 1% populacji na całym świecie, w Polsce ok 200 tysięcy osób. Schizofrenia – bo o niej mowa, towarzyszy nam ponoć od początków ludzkości. Kojarzona z kwintesencją obłędu, uważana jest za jedną z bardziej kontrowersyjnych chorób psychicznych. Inny świat, doświadczenia mistyczne, omamy wzrokowe, głosy w głowie, wszystko jest możliwe. Trudno powiedzieć jak często schizofrenicy zostawali szamanami, kapłanami wierzącymi w swój bezpośredni kontakt z bóstwem. Nie wiadomo ilu nieszczęśników uznanych za opętanych spalono na stosach czy więziono do śmierci
w prymitywnych, przypominających wiezienia przytułkach dla obłąkanych. Współcześnie schizofrenia wciąż bywa powodem strachu, niezrozumienia i potężnej stygmatyzacji ze strony otoczenia. Chorym poważnie grozi życie na marginesie społecznym, bezrobocie, bezdomność, w najgorszym przypadku śmierć na skutek samobójstwa lub nieszczęśliwego wypadku w stanie psychozy. I przede wszystkim przygniatająca samotność bo nierzadko zmęczona rodzina i przyjaciele w końcu odchodzą.

Młodzi i piękni na celowniku

Mówi się, że schizofrenia jest chorobą ludzi młodych, którzy dopiero „wchodzą w życie”, zaczynają studia, obiecującą pracę, poznają pierwszą miłość, albo już coś osiągnęli, założyli rodziny  i ” dobrze się zapowiadają”. Choroba zmienia wszystko, to prawdziwy dramat, kiedy nagle muszą porzucić marzenia, plany na przyszłość by spędzić kilka miesięcy w szpitalu psychiatrycznym. Choć trudno pojąć co się właściwie stało, tak choremu, jak i jego najbliższym, to wszyscy są pewni, że nic nie będzie już takie samo. W 75% przypadków początek choroby ma miejsce między 15 a 45 rokiem, co nie jest to zasadą. Chorobę co prawda bardzo rzadko, diagnozuje się u dzieci, a także u osób w podeszłym wieku, przy czym po 35 roku życia zachorowalność spada. Mężczyźni chorują  częściej i wcześniej, najwięcej nowych zachorowań notuje się w 24 roku życia. U kobiet pierwsze objawy występują średnio około 25 roku życia, przy czym czas leczenia i długotrwałe prognozy są bardziej optymistyczne niż u mężczyzn z uwagi na lepsze przystosowanie społeczne i działanie estrogenu, który może łagodzić przebieg choroby.

Skąd przychodzi?

Przyczyny i prawdopodobieństwo schizofrenii są bardzo złożone i należy je traktować jako wypadkową wielu czynników. Naukowcy potwierdzają wpływy genetyczne, większą zachorowalność obserwuje się w zależności od stopnia pokrewieństwa; u dzieci dwojga schizofreników ryzyko wynosi aż 46 %, a u mających chore rodzeństwo 9% . Zbieżność zachorowań u bliźniąt jednojanowych to 28% natomiast, ale u dwujajowych już 6 %. Warto jednak pamiętać, że nie dziedziczy się schizofrenii bezpośrednio, ale podatność na chorobę, która wcale nie musi się rozwinąć. Silny stres, niejednoznaczna, pełna sprzeczności komunikacja między rodzicami i dziećmi okazała się istotna. Dzieci schizofreniczek adoptowane przez dobrze funkcjonujące rodziny chorują rzadziej niż wychowane
w atmosferze napięć i konfliktów, co wydaje się pocieszające dla zmartwionych genetyczną zależnością. Wątków jest mnóstwo, zauważono związek braku równowagi biochemicznej, pierwotnych uszkodzeń mózgu, działania wirusa grypy w okresie prenatalnym i wiele innych. Ustalono nawet, że większość schizofreników rodzi się w zimie i wczesną wiosną.

Mozaika objawów

Schizofrenia to grupa lub skutek wielu zaburzeń. Zazwyczaj pozostaje obecna do końca życia i rządzi się swoim cyklem od ostrego epizodu przez remisję, nawrót i stabilizację, co przebiega indywidualnie w zależności od pacjenta. Istotą  choroby jest zniekształcone postrzeganie rzeczywistości, czyli psychoza i zatracenie we własnym, równie barwnym co przerażającym i zaskakującym świecie, którego nie można dowolnie opuścić, ani kontrolować. Wrażenia są tak realne, że logiczne argumenty osób trzecich, spełzają na niczym. Trudności z nawiązaniem kontaktu z innymi ludźmi stopniowo uniemożliwiają prowadzenie dotychczasowego życia, rodzinnego, zawodowego, towarzyskiego. Tylko psychiatra może wykluczyć inne, niekoniecznie psychiczne choroby, zaburzenia rozwoju np. autyzm, działanie narkotyków i postawić jednoznaczną diagnozę oraz skierować na odpowiednie leczenie. Oczywiście inne podstawowe symptomy, które powinny zaniepokoić każdego, nawet bez specjalistycznej wiedzy. W szczególności są to zaburzenia poznawcze (problemy z pamięcią, koncentracją czy logicznym myśleniem), zaburzenia mowy (nielogiczne wypowiedzi z częstą zmianą wątków),zaburzenia zdezorganizowane (zaniedbanie higieny osobistej, niedopasowanie wyglądu, zachowania do okoliczności),
a także zaburzenia katatoniczne (nienaturalna ruchliwość lub jej ograniczenie). Oprócz tego wyróżnia się dwie ważne grupy objawów.

Pozytywne- pojawiają się gwałtownie, nie zaobserwowano ich przed chorobą.

  • Halucynacje na poziomie wszystkich zmysłów, typowe są głosy komentujące myśli i zachowania chorego.
  • Absurdalne  przekonania np. o byciu Napoleonem (urojenia wielkościowe), kontrolowaniu myśli danej osoby przez istoty z innej planety (urojenia oddziaływania), o dziwnej chorobie(urojenia hipochondryczne), czy o byciu ciągle śledzonym (urojenia prześladowcze).
  • Mogą pojawić się urojenia ksobne,  związane z poczuciem bycia obserwowanym i obmawianym nawet przez postacie z filmów lub prezentera wiadomości.

Negatywne- rozwijają się powoli i podstępnie, oznaczają się  typowych, normalnych cech, zachowań.

  • Spłycenie afektu- nieumiejętność przeżywania głębszych emocji, niska ekspresyjność do czego dochodzi brak możliwości przeżywania pozytywnych stanów takich jak szczęście i radość (anhedonia)
  • Apatia- utrata zainteresowań, wycofanie społeczne, brak energii na wykonywanie podstawowych czynności takich jak jedzenie
  • Alogia- znaczne zubożenie mowy, nieumiejętność nawiązania rozmowy
  • Stany lękowe i depresja
  • Ograniczenie lub brak własnej woli
  • Abulia czyli bezczynność.
Pięć twarzy schizofrenii

Określona kombinacja dolegliwości pozwala określić typ schizofrenii.

Względnie częściej schizofrenię zdezorganizowaną rozpoznaje się u młodszych pacjentów, jeśli ich zachowanie zdarza się rażąco odbiegać od wszelkich przyjętych norm; nieadekwatne do sytuacji reakcje np. radość z powodu śmierci bliskiej osoby. Występują też halucynacje, urojenia i huśtawki nastrojów.

W postaci paranoidalnej dominują niedorzeczne urojenia, najczęściej prześladowcze, wielkościowe i na tle patologicznej zazdrości o partnera, a także wyraźne  halucynacje słuchowe. Trudności w krytycznej ocenie sytuacji mogą prowadzić do dziwnych i niebezpiecznych zachowań, poza tym nie występują większe objawy dezorganizacji. Sposób bycia jest bardzo formalny lub ekspresyjny. W postaci rezydualnej występują tylko objawy negatywne, nazywana jest resztkową jako pozostałość po aktywnym ataku choroby. Dla schizofrenii katatonicznej typowe są dziwne zachowania motoryczne. Chory rusza się szybko, energicznie, miewa natrętne tiki albo zastyga bez ruchu na kilkanaście minut, przyjmuje dziwne pozy. Towarzyszą temu urojenia o śmierci, impulsywne emocje, często krzyk i inne chaotyczne czynności. Postać niezróżnicowana to mieszanka wszystkich podstawowych objawów, na ogół zapowiada początek choroby i bywa etapem poprzedzającym wymienione wcześniej typy.

Metody Leczenia. Sukcesy po fińsku i polskie realia

Podstawową formą leczenia jest farmakoterapia. Stosuje się starsze leki psychotyczne; neuroleptyki typowe I generacji  (LPP) i nowsze neuroleptyki atypowe II generacji (LPPII). Te ostatnie mają mniej skutków ubocznych, takich jak zaburzenia libido, czy senność, za to mogą wywołać min parkinsonizm. Częstym problemem jest brak dyscypliny pacjentów, którzy bez konsultacji z psychiatrą odstawiają leki. Powodem są skutki uboczne, zaburzenia pamięci, naiwny optymizm przy remisji, niechęć do leczenia. Nawet kilka pominiętych dawek to ryzyko nagłego nawrotu mimo długiego okresu bez objawów. Obok środków doustnych dostępne są na rynku długodziałające leki psychotyczne (LAI) w formie zastrzyku podawanego raz na 3 miesiące, które są lepiej tolerowane przez organizm i okazują się skuteczniejsze 70% w zapobieganiu nawrotom. Pożądanym uzupełnieniem jest psychoterapia grupowa lub indywidualna, najczęściej behawioralno- poznawcza, terapia zajęciowa i trening społeczny, dzięki którym schizofrenik uczy się na nowo nawiązywania relacji, dbania o siebie; nieraz wykonywania prostych czynności takich jak posprzątanie mieszkania czy ugotowanie obiadu. Niezwykłą formę terapii opracowali Finowie. Podejście Otwartego Dialogu opiera się na zaangażowaniu członków społeczności w której żyje chory. Rodzina, sąsiedzi, lekarze spotykają się najlepiej w domu pacjenta , aby wspólnie z nim, pod okiem terapeutów omówić problem, opracować plan leczenia, zapewnić wsparcie. Pomoc zostaje udzielona w ciągu 24 godzin, jeśli to możliwe, unika się hospitalizacji i pochopnego przepisywania leków. Duży nacisk kładziony jest na atmosferę dialogu (stąd nazwa), wzajemne zrozumienie i odpowiedzialność wszystkich uczestników. Jak podaje Polska Fundacja Instytut  Otwartego Dialogu pacjenci spędzali w szpitalu ok. 14 dni/osobę, leki neuroleptyczne podawano w 33% przypadków. W grupie porównawczej obliczono 177dni/ osobę i wszyscy byli leczeni farmakologicznie. Efekty są zdumiewające, w ciągu 5 lat 86% pacjentów odzyskało pełną sprawność, a u zdecydowanej większości nie odnotowano trwałych objawów.

Sytuacja w Polsce nie wygląda dobrze, lekarze apelują o większy dostęp do nowoczesnych leków. Działania zakresie przywracania schizofreników do społeczeństwa są mało skuteczne. Szacuje się, że tylko 15 % chorych psychicznie jest aktywnych zawodowo, gdy na tzw. zachodzie pracuje połowa z nich. Co więcej świadczenia socjalne i nieefektywne leczenie generują ogromne koszty społeczno-ekonomiczne. Chociaż świadomość problemu rośnie
i pojawiają się nowe inicjatywy, wciąż dużo jest do zrobienia.

Literatura

Otwarty Dialog

http://www.rynekzdrowia.pl/Uslugi-medyczne/Eksperci-tylko-nieliczni-chorzy-na-schizofrenie-sa-leczeni-nowszymi-lekami,150569,8.html

R.Carson., J.Butcher.,S.Mineka- Psychologia zaburzeń. Vol.2, Gdaństkie Towarzystwo Psychologiczne, Gdańk 2003

M.Seligman, E.Martin., E.Walker- Psychopatologia. Wydawnictwo: Zysk i S-ka, Poznań 2003

Karolina Kapias
psychoterapeuta
Ośrodek Psychoterapii STREFA ROZWOJU