iStock_000047805432_Small-511x340

Być może pamiętacie Państwo słynną scenę z filmu Quentina Tarantino „Kill Bill 2” kiedy Uma Thurman została umieszczona w zamkniętej trumnie i pochowana żywcem na cmentarzu. Na ekranie widzimy zbliżenie na spoconą, zmęczoną i zdenerwowaną twarz Umy, której jednak udaje się opanować nerwy i dzięki specjalnej technice uderzania dłonią w wieko, przebić je na wylot, odkopać się spod kilkudziesięciu kilogramów czarnej ziemi i wydostać się ze śmiertelnej pułapki.

Magia srebrnego ekranu, nieprawdaż? Tym bardziej, że – zgodnie z doniesieniami portali popularnonaukowych – aktorka w rzeczywistości ma klaustrofobię czyli specyficzny rodzaj silnego, nieuzasadnionego lęku przed zamkniętymi pomieszczeniami. O ile to prawda, trudno byłoby sobie wyobrazić, jak wyglądałaby twarz Umy choćby w chwili zaproponowania jej zaledwie wejścia do trumny, już nawet bez obietnicy pochówku, który dodaje całej scenie pikanterii. A teraz kluczowe pytanie – czy Państwo również podczas oglądania tej sceny mieli wrażenie, że wokół zmniejszyła się ilość tlenu?

Lęk – potrzebny czy nie?
We współczesnej kulturze zachodniej dominują sprzeczne postawy wobec lęku. Z jednej strony go pożądamy i poszukujemy – oglądamy thrillery i mrożące krew w żyłach horrory, skaczemy na bangee lub zaciągamy kredyty we frankach. Z drugiej jednak, współczesna psychiatria ujmuje lęk jako fenomen patologiczny.
Lęk może być adaptacyjny i wówczas nazywamy go strachem. Mamy z nim do czynienia wówczas gdy pojawia się realne dla nas zagrożenie, np. przechodzimy przez jezdnię na pasach, a w nasza stronę z dużą szybkością nadciąga samochód, jest coraz bliżej, a kierowca nie zwalnia. Co wówczas czujemy? Strach! Czemu służy ? – temu, by nas zaalarmować o zagrożeniu i skłonić do ucieczki z drogi. Jak w takim razie zobrazować lęk irracjonalny, występujący w fobii? Np. tak, że boimy się wejść na ulicę, nawet jeśli nic po niej nie jedzie i realnego zagrożenia brak. W niniejszym artykule przedstawię Państwu jeden z wymiarów patologicznego lęku, jakim są fobie właśnie.

Fobia – mechanizm działania
W ujęciu psychodynamicznym, fobie powstają poprzez mechanizm symbolizacji oraz unikania. Można – w dużym uproszczeniu – powiedzieć, że wewnętrzny nieświadomy konflikt zostaje – w wyniku pewnych procesów – zilustrowany, symbolizowany przez jakąś zewnętrzną sytuację lub obiekt. Powstaje w ten sposób symptom polegający na tym, że dana sytuacja, która wcześniej była zupełnie neutralna (np. przechodzenie przez ulicę), stanie się przez osobę z fobią unikana.
Trudność tkwi w tym, że emocje zostają w tym przypadku niejako oddzielone od racjonalnych myśli. Osoby z fobią, pomimo wiedzy o tym, że dana sytuacja czy przedmiot nie są dla nich niebezpieczne, nie potrafią powstrzymać reakcji lęku, paniki czy unikania.

Rodzaje fobii
Można powiedzieć, że rodzajów fobii może być nieskończenie wiele, bo skoro w tym właśnie zaburzeniu lękowym sam lęk ma charakter irracjonalny, to można bać się w zasadzie wszystkiego, włączając lęk przed… lękiem (lęk antycypacyjny). Internet pełen jest zestawień najbardziej fascynujących i trudnych do wymówienia przykładów fobii, jak np. paraksewidekatriofobia, czyli lęk przed piątkiem trzynastego. Fobie możemy podzielić na społeczne (pojawiające się w takich sytuacjach społecznych jak publiczne przemawianie, jedzenie, wchodzenie do małych grup, lub przebywanie w tłumie) oraz specyficzne – dotyczące konkretnych przedmiotów lub sytuacji. Reakcjom na bodziec lękowy mogą towarzyszyć ataki paniki, lecz nie zawsze. Osoby dotknięte zaburzeniami lękowymi żyją w dużym napięciu, nierzadko towarzyszy im poczucie winy lub wstyd. Często pojawia się więc skłonność do rozładowywania napięcia poprzez narkotyki czy alkohol. Nierzadko pojawiają się także epizody depresji.

Leczenie
Istnieje wiele metod leczenia fobii. W przypadku bardzo silnego natężenia lęku, który wpływa na wiele obszarów życia pacjenta, należy szukać pomocy u lekarza psychiatry. Farmakoterapia pomaga obniżyć poziom lęku, działa w głównej mierze objawowo. Podobnie jak techniki stosowane np. w terapii poznawczo-behawioralnej, gdzie pacjent uczy się konkretnych metod i działań, które pozwalają mu lepiej radzić sobie w sytuacji lękowej. Istnieją również formy psychoterapii skoncentrowanej nie na objawie, a na przyczynie lęku i do nich należy psychoterapia psychodynamiczna. Terapeuta psychodynamiczny pracuje długoterminowo, zazwyczaj proponuje regularne spotkania raz w tygodniu. Terapia prowadzona jest metodą dialogu i pozwala na pracę nad problemem u jego źródła. Dzięki niej można nie tylko skutecznie zwalczyć fobię, ale także zapobiec ujawnianiu się trudności pod postacią innych objawów. Jako psycholog niechętnie udzielam rad. Mogę jednak śmiało stwierdzić, że warto poszukać dobrego psychologa bądź psychoterapeuty i zawalczyć o życie bez fobii i irracjonalnego lęku.

Bibliografia:
Drozdowski, P., Nerwice: Lęki i fobie. Wykład dr Piotra Drozdowskiego, http://www.kcp.krakow.pl/materialy/nerwice-leki-i-fobie
Kępiński A. Lęk, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2002, ISBN 83-08-03225-7.
Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD-10, Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne „Vesalius”, Instytut Psychitrii i Neurologii, Kraków 1998.
Łoza, B., Czernikiewicz, A., (red), Amerykański słownik psychiatryczny, Wydawnictwo Elsevier Urban & Partner, Wrocław 2009.

 

Barbara Owczarska
psycholog, psychoterapeuta
Ośrodek Psychoterapii STREFA ROZWOJU